Boli Cię to, że znowu zostałaś niewybrana. Znowu. I choć próbujesz to zrozumieć… Twoje ciało wciąż czeka na niego. Jeśli jesteś ze sobą szczera, to wiesz, że: → nie potrafisz odpuścić → wciąż masz nadzieję → boisz się, że to koniec. W tym procesie: → odzyskasz kontrolę nad swoją energią → wychodzisz z pozycji "błagam wybierz mnie" → wyjdziesz z emocjonalnego uzależnienia →budujesz w sobie stan, który przyciąga, a nie odppycha i zaczynasz być: królową swojej energii, a nieofiarą jego decyzji
I wtedy dzieje sie cos czego nie rozumiałaś wcześniej: → on zaczyna Cię znowu czuć → jego uwaga wraca → dynamika sie odwraca
Odzyskujesz siebie - a wtedy on wraca.
Albo dalej będziesz usiłowa przyciągnąć go brakiem... albo nauczysz się przyciągać go swoja pełnią.